Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
63.00 km 0.00 km teren
03:20 h 18.90 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Samsø dzien 3

Niedziela, 10 sierpnia 2008 · dodano: 10.08.2008 | Komentarze 3

Samsø dzien trzeci

W nocy lalo, i to porzadnie. Na szczescie namiot wytrzymal ulewe. Wstalem, place za jedna noc na kempingu (ok 42 zl) i ruszam w droge powrotna. Wiatr w pysk i troche zimnawo jak na sierpien. Jem sniadanie: bulki + jogurt. Na promie zjem nastepne, teraz nie ma za bardzo czasu.

Na drodze prawie pusto, z prawej strony kormoran:

Za chwile startuje i juz go nie ma:

Po drodze mijam wiatrak:

Do Sælvig, skad odplywa prom jest tylko 6 km, wiec po 20 minutach jestem na miejscu. Na pozegnanie pojawia sie pasikonik:

- Jeszcze cie tu kiedys odwiedze, pomyslalem na koniec. Na placu portowym grupka rowerzystow. Prom o 10.35 wiec sporo czasu. Zjawiaja sie auta, motory, piesi.

Temu wszystkiemu przygladaja sie z jaskolki (oknowki dla precyzji):

Prom tym razem przybywa punktualnie:

Czy my sie tu wszyscy zmiescimy?

Na szczescie nikt nie zostaje na placu. Rowery, jeden przy drugim zostaja razem z samochodami. Kurs trwa godzine 15 min. Jutlandia wita mnie wiatrem z ktorym zmagam sie przez dalsza czesc drogi.
Jesli ktos zgubil klucze, to wisza 1 km przed Odder, ktos je tu powiesil na drzewie:

Niedaleko Skanderborga mijam stojacy przy drodze rower. Dwa dni temu takze tu stal jak jechalem do Hov. Niewiadomo od kiedy. Pozostaje zagadka jak dlugo bedzie tu tkwil.

Po drodze nie spotykam juz wiecej niespodzianek, nie liczac niezyjacej wiewiorki. Biedaczka musiala zostac uderzona przez auto. Za chwile rogatki miasta.

Jestem w domu.



Komentarze
Haniela | 22:46 piątek, 15 sierpnia 2008 | linkuj Interesujace wyprawy i dowcipne komentarze. Kot pozujacy do zdjecia na srodku drogi, klucz zawieszony na drzewie, miod do samo-kupienia przy drodze...:) CzekamY z niecierpliwoscia na fotke skrzatow.
Mlynarz
| 12:01 poniedziałek, 11 sierpnia 2008 | linkuj Szkoda, że w Polsce tak rzadko doświadczam widoku tylu rowerzystów podróżujących sobie... :/
kosma100
| 13:26 niedziela, 10 sierpnia 2008 | linkuj Te autostrady rowerowe, rower stojacy przy drodze kilka dni, klucze rosnące na drzewach, całe rodziny rowerujące...
Inny świat, naprawdę inny świat :)
Wnioskuję, że jestes zadowolony z wypadu :)
Pozdrawiam
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa gosza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]