Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
126.10 km 0.00 km teren
08:10 h 15.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Po kilkunastu dniach przerwy

Niedziela, 28 września 2008 · dodano: 28.09.2008 | Komentarze 9

Po kilkunastu dniach przerwy nadszedl wreszcie czas by rozprostowac gnaty i wsiasc na rower. Jade do Århus, drugiego co do wielkosci miasta w Danii i najwiekszego na Jutlandii. Lezy nad Baltykiem, nad zatoka i rzeka o takiej samej nazwie co miasto. Po drodze spotykam takiego oto pieska-krzaka:

Potem mijam najdluzsza rzeke w Danii - Gudenå, ma o 158km dlugosci:

Po ok. 3,5 godzinie jazdy jestem u celu, w srodku miasta trafiam wlasnie na wystawe rolnicza. Centrum a pelno tu krow, owiec, koz... Oto kurze pieknosci, rasa Hvide Dværg Silkehøns, za nimi Columbia Dværg Wyandot gdyby to kogos interesowalo:

Szczerze mowiac, pierwszy raz widze takie kury... Ciekawe jak gdacza i czy ich kogut tez pieje co ranek...
Krece sie wiec po ulicach i obserwuje jak zyje miasto:



Potem wyruszylem w spokojniejsze miejsca:



W Danii rowery sa doslownie wszedzie:

Oto jeden z parkingow:

U nas tez tak bedzie!

W Arhus jezdzi wiele ekologicznych pojazdow:

Spogladam na zegar, czas powoli wracac:

Jeszcze tylko pare waznych spraw:

i zostawiam miasto z tylu:

W drodze powrotnej spotykam takie oto weterany pol:

Potem jazda pod wiatr. W domu jestem po zmierzchu.



Komentarze
Mlynarz
| 22:30 środa, 8 października 2008 | linkuj Byłoby pięknie gdyby w Polsce tyle rowerów spotykało się na drogach.
Niestety, pewnie długo tak nie będzie.
Mało tego... wielu ludzi poruszających się na rowerach w Polsce nie dojrzało umysłowo do korzystania z tego wspaniałego wynalazku. Smutne to aczkolwiek prawdziwe... Ostatnio jak wracałem spod Kielc do domu samochodem to wyprzedziłem po drodze przynajmniej dziesięciu takich "rowerzystów", którzy nie byli oświetleni (jechałem w nocy). :(
Najgorsze jest to, że jednego prawie potrąciłem, a nie widziałem go bo jechało auto z naprzeciwka. (koleś na rowerze oczywiście zero oświetlenia...)

Pozdrawiam!
tomalos
| 12:38 poniedziałek, 6 października 2008 | linkuj Jak zwykle fajna relacja. Ciekawe jakie jajka znoszą te kury :)
ewcia0706
| 23:43 piątek, 3 października 2008 | linkuj ciekawe czy te kury też znoszą jajka na miekko i na twardo..;)
pozdrawiam
Egonik
| 20:31 środa, 1 października 2008 | linkuj Po pierwsze to dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam (...również Egona).
Cóż, za dużo już nie jeżdżę - mało czasu i kolana... Cóż, aby się nie odzwyczaić i nie odpuścić od czasu do czasu coś tam przekręcę ale nie za dużo. Myślę, że wrócą czasy ciekawych wpisów u mnie.

Ponadto pozdrawiam wszystkich kręcących. Niechaj polska pora deszczowa nie odbiera wam motywacji:)
Anonimowy tchórz | 21:23 poniedziałek, 29 września 2008 | linkuj Mi te kury przypominaja pudle. Moze zmieszali kury z psami i takie cudenka sie urodzily.
Ktos mial wyobraznie, zeby zostawic rower na swiatłach.Ciekawe, czy nie zapomniał na których, :)
ziza | 07:16 poniedziałek, 29 września 2008 | linkuj Widzę że wyprawa się udała :-) Pozdrawiam
QRT30
| 19:37 niedziela, 28 września 2008 | linkuj Te kurczaki to mi wyglądają jak pingwiny :)
vanhelsing
| 13:25 niedziela, 28 września 2008 | linkuj Ale tam tam cie życie ;) Całkiem inne miasta, drogi, wsie, zwyczaje, o wiele lepsze niż te w Polsce. Kury wymiatają ! :D

Pozdro ;)
ggrzybek
| 13:12 niedziela, 28 września 2008 | linkuj Przed godziną 13. "strzeliłeś" sobie 126 km....?? Pięknie...:)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa buree
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]