Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
25.00 km 4.00 km teren
01:25 h 17.65 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Wokół komina.

Niedziela, 26 kwietnia 2009 · dodano: 26.04.2009 | Komentarze 7

Dziś wokół komina, więc kilometrów nie za wiele. Do Frederiks prowadzi fajna rowerowa ścieżka:

Po ok. 8 km pedałowania wjeżdżam do miasteczka. Tu mieszka Lars, hoduje sokoła górskiego. Ptak, którego w Europie jest tylko ok 200 par to niezwykła rzadkość. Obiecał, że w sierpniu pokaże jak lata na wolności. Ptak doskonale poznaje swego pana, do mnie pozostawał nieufny:

W drodze powrotnej obserwuję sikorkę bogatkę:

a potem pszczołę:

Zaglądam także na cmentarz na którym leżą niemieccy żołnierze, w większości lotnicy z okresu II wojny światowej.


Co ciekawe, w ok 10% noszą oni polskie nazwiska. Pytanie: Czy podobny odsetek był wśród lotników niemieckich atakujących Polskę? Ci ludzie musieli mieć przecież polskie korzenie! Z takimi refleksjami wracałem bez żadnych przygód do domu...
Kategoria Dania



Komentarze
BoBiK | 23:54 czwartek, 7 maja 2009 | linkuj Eeee sikorkę bogatkę zobaczyć to żadna filozofia, ale sikorkę biedotkę uwiecznić na zdjęciu! widzę że pan swojemu ptaku zrobił normalnie antypoślizgowy pas startowy :) na poprzednim pewnie pare razy się wywalił i pan się zlitował :) miał do wyboru albo ABS mu w łapach zamontować albo matę kupić i wybrał tańszą wersję, bo i później z serwisem łatwiej:)
...a tak poważniej...cmentarze wojenne zawsze mnie zmuszają do zadumy...młodzi ludzie z marzeniami...planami...umierali bo jakiemuś patałachowi się ubzdurało że ma panować na całym światem... pzdr :)
ggrzybek
| 23:48 poniedziałek, 4 maja 2009 | linkuj Amrum jest niemieckie... ale chyba jakoś móstwo Duńczyków tam jest... dlatego kojarzę bardziej z Danią niż z Niemcami... Nie wiem, czy się mylę może...:) To było jakieś 16-17 lat temu:)
ggrzybek
| 23:44 poniedziałek, 4 maja 2009 | linkuj Będąc na Amrum... Też widziałem mnóstwo podobnych nagrobków... To znaczy żołnierzy niemieckich... Mniej jednak było (jeśłi wogóle) polsko brzmiących nazwisk....
Jak zwykle ciekawie...
Pozdrawiam....:)
Kajman
| 23:49 niedziela, 26 kwietnia 2009 | linkuj Kellysek jest super. Podczas ostrego zjazdu w terenie po którym głównie poruszają się rowery i traktory amortyzatory widelca i siodełka spisały się na medal. Przerzutki działają jak Pan Bóg przykazał a dynamo w piaście to bajka:)
Pozdrawiam
Kajman
| 23:30 niedziela, 26 kwietnia 2009 | linkuj Bo tych z polskimi nazwiskami to puszczali nad Danię a z Duńskimi nad Polskę. Ten Sokół to też jakiś skojarzenie z lotnictwem ale i z rowerami. Miałem kiedyś Sokoła Lux. Miał 3 biegi w piaście:)
kosma100
| 22:57 niedziela, 26 kwietnia 2009 | linkuj Taka fly-wycieczka :D
Cmentarze niemieckich żołnierzy na terenie Polski też mają swój klimat. Co prawda jak odwiedzałam te cmentarze nie rzuciły mi się w oczy polskie nazwiska ale Twoje odkrycie jest lekko szokujące.
Pozdrawiam serdecznie
ewcia0706
| 22:40 niedziela, 26 kwietnia 2009 | linkuj dzisiaj tak bardziej ornitologicznie...:):):) pozdrawiam
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa enera
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]