Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
68.00 km 41.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

W okolicach Warty...

Czwartek, 9 czerwca 2011 · dodano: 09.06.2011 | Komentarze 5

Wyjeżdżam i nareszcie jestem zadowolony z pogody. Słońce, trochę chmur, wiaterek w plecy, rower sam się rwie do jazdy. Na drutach potrzeszcz oznajmia wesoło, że wszystko bedzie ok, mam gnać, niczym sie nie przejmować...
spiewajacy potrzeszcz w okolicach szczuczyna © benasek

Mijam Sycyn a potem wjeżdżam w las, kręcę sie po nim i szukam drogi do pewnego starego młyna. W końcu udaje mi sie znaleźć rzekę Samicę:
rzeka samica w okolicach mlynu ruks © benasek

i ruiny starego młyna o nazwie Ruks. Niestety, nie ma zbyt wiele informacji na ten temat w necie. Kiedys przyjadę tu jeszcze raz i zasięgnę języka u okolicznych mieszkańców na temat ruin:
ruiny mlynu ruks w powiecie obornickim © benasek

czesc mechanizmu z mlyna ruks © benasek

Tu widać jeszcze żarna:
zarna z mlyna ruks © benasek

ruiny mlynu ruks i silnik parowy © benasek

Wokół ptasi koncert, w stawie grzybienie białe;
grzybien bialy w okolicy mlynu ruks © benasek

Po sfotografowaniu czego sie tylko da, jade dalej, dojeżdżam do Warty. Na mapie prom jest, ale tu jakby sie zapadł pod ziemie a może i wodę?
prom na warcie w okolicach kiszewa © benasek

W okolicach Jaryszewa, na lotnisku stoi gotowy do lotu metalowy ptak – samolot rolniczy dromader:
samolot rolniczy dromader w okolicy jaryszewa © benasek

Inny ptak, dzięcioł duży wystukuje alfabetem Morse'a bym juz powoli wracał...
dzieciol duzy w okolicach mlynu ruks © benasek

Nie słucham, słoneczko, wiaterek, ptaszki śpiewają, gnam dalej... Dojezdzam do Obrzycka a stamtąd rowerowym szlakiem do Wronek. Tu piach jak na pustyni i nie radzę się tam wybierać bicyklem, chyba że z napędem na wszystkie koła.
Gdzieś w połowie tej Sahary spotykam umęczonego rowerzystę i pytam:
- Kolego, ile tego piachu jeszcze będzie?
- Do samego Koźmina, jakieś dobre trzy kilometry...
- No to przerąbane!
- A no przerąbane...
i ruszyłem w swoją droge, a on w swoją:
mezczyzna z rowerem wlecze sie po piachu © benasek

Czy wjeżdżać można?
wyrab lasu w okolicach kozmina © benasek

We Wronkach w pewnym dobrym domu zostaję napojony i nakarmiony. (Pozdrowienia dla Moni, Artura i Kuby). Wracam więc ze zregenerowanymi siłami.
Oto chyba najbardziej znany budynek Wronek - więzienie – miasto w mieście:
budynek wiezienia we wronkach © benasek

Po pewnym czasie dobry humor zaczyna mnie opuszczac, z coraz wiekszym niepokojem spoglądam w góre. Słońce dawno znikło za chmury, umilkł ptasi śpiew, a niebo robi sie granatowe.
granatowe niebo w okolicach cmachowa © benasek

Ulewa, nie pozostawiająca na mnie suchej nitki nie jest jeszcze taka zła. Zmywa ze mnie brud i pot. Kiedy jednak zaczyna się zabawa z piorunami i grzmotami, gdy kilka razy spadł grom z jasnego nieba i jak biczem walnął w ziemie, odpuszczam... Nie mam ochoty mieć święta 1 listopada.
A dzięcioł stukał bym wracał...



Komentarze
chrissjakob
| 17:23 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj Fajna okolica. Jak to sie stało, że nasi przedsiębiorczy złomiarze nie wyczaili takiego dobra? Prom musi kursować, bo są ślady kół, ha ha. Zaintrygowało mnie to, że jest ich 5. Jak tak patrzę na to zdjęcie z tym samolocikiem bez wartowników to mnie korci aby skoczyć do Szwecji - skojarzenia z odcinkiem "07 zgłoś się". Współczuję z tym piachem, a może Krzysiek zrobimy rowerowy Paryż - Dakar. Ale by była jazda - albo raczej by jej nie było :). Fajny ośrodek wczasowy, jedyny taki, gdzie wikt i opierunek jest za free. Swego czasu nie rozumiałem słów mojego szefa w wojsku, kiedy zapodział mi się jakiś dokument niejawny, czy też zastrzeżony, że wyśle mnie na wczasy do Wronek. Teraz rozumiem. Na szczęście znalazł sie pod biurkiem. Z drugiej strony przypomina trochę Malbork można by pozwiedzać i wpaść do planetarium. Sorry, pomyłka. Planetarium jest, a przynajmniej było we Fromborku.
No tak z piorunami nie ma żartów, mam kolegę, który spotkanie z nim przeżył(kilka tygodni w szpitalu, śpiaczka itp.) ale je wolę nie próbować i Tobie też radzę........
Mike&Pio_trek/ Great Poland Bike Team | 16:15 sobota, 11 czerwca 2011 | linkuj Witamy. Rzeczywiście trenujemy w tych samych okolicach. Miło że odwiedziłeś naszego blog-a mamy nadzieje że się podoba. My z kolei podziwiamy piękne zdiecia, masz oko...

Pozdrawiamy

Może kiedyś spotkamy się na trasie..

Mike & Pio_trek
niradhara
| 18:14 piątek, 10 czerwca 2011 | linkuj Bardzo ciekawy obiekt, z przyjemnością pogapiłam się na fotki. Tylko tego piachu nie zazdroszczę ;)
Kajman
| 20:57 czwartek, 9 czerwca 2011 | linkuj Młyn musiał być spory:)
DaDasik
| 10:55 czwartek, 9 czerwca 2011 | linkuj Piękne zdjęcie dzięcioła dużego :)
Młyn też fajny. U nas też są ruiny młyna wodnego, ale w lepszym stanie. No i nasz mielecki pożarniczy-agrogospodarczy twór sfotografowałeś :) M-18 Dromader :)
PozdROWER :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iataz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]