Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
70.00 km 32.40 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Do Kiekrza

Niedziela, 12 czerwca 2011 · dodano: 12.06.2011 | Komentarze 12

Za oknem idealna pogoda na rower. Nie zastanawiam się długo i jadę przez pola, łąki, lasy w kierunku Poznania. Oto krajobraz z cyklu flagi świata. Wczoraj była Polska, dziś Litwa:
krajobraz w kolorach flagi litewskiej © benasek

Do Pamiatkowa nic szczególnego się nie dzieje, jadę wzdłuż jeziora na którym jedni walczą o jedzenie a inni o życie:
Oto własnie perkoz dwuczuby dorwał rybę, męczy się już z nią 15 minut...
perkoz dwuczuby zlowil wlasnie rybe © benasek

Ma do wyżywienia gromadkę dzieci, kazde głodne jak wilk:
perkoz dwuczuby z piskletami © benasek

A to najprawdopodobnie pokrzewka ogrodowa, ale głowy nie dam...
(bo nóżki ma w innym odcieniu) Chociaż spiewa jak pokrzewka. Wrócę do siebie, sprawdzę w atlasie.
najprawdopodobnie pokrzewka ogrodowa © benasek

Prostym jak strzała Traktatem Napoleońskim dojeżdżam do Kiekrza. Tu sezon już otwarty:
zaglowki na jeziorze kierskim © benasek

Siadam na brzegu jeziora i patrze:
kobieta plywajaca na pontonie na jeziorze kierskim © benasek


Niedaleko mnie przysiadł właśnie piękny motyl, mieniak strużnik:
I już teraz sam nie wiem, na co wybałuszać gały:
motyl mieniak struznik nad jeziorem kierskim © benasek

Kobieta odpływa, motyl odlatuje... Ot, w życiu piękne są tylko chwile...
zaglowki na jeziorze kierskim © benasek

Na drogach mnóstwo rowerzystów:
grupa rowerzystow na drodze w kiekrzu © benasek

W Tarnowie Podgórnym trafiam na taką oto postać:
festyn w tarnowie podgornym © benasek

Chwilę rozmawiamy, no bo jakże nie zagadać? Potem dalej wio... Do celu jakies 35 km... Ten ma więcej, a i tak pewnie bedzie predzej:
samolot lotu startujacy z lawicy w poznaniu © benasek

W Każmierzu robie tylko jedna fotke, zjadłem wszystkie kanapki, robię sie głodny i marzę o schabowym...
widok na kosciol w kazmierzu kolo szamotul © benasek

Okazuje sie, że to nie schabowy na mnie czeka a kurczak z ananasem a sponsorem dzisiejszej wyprawy były duńskie browary Ølfabrikken z Roskilde.
piwo Ølfabrikken z Roskilde © benasek

Polecam, to jedno z najlepszych Pale Ale jakie kiedykolwiek próbowałem.
Kategoria Polska



Komentarze
goliat
| 20:59 czwartek, 16 czerwca 2011 | linkuj Dlaczego nie konsultujesz ze mna tych wypadow ? Smigasz po moim fyrtlu, a ja na obczyznie ;/ Pozdro dla Zabci :)
vanhelsing
| 15:07 czwartek, 16 czerwca 2011 | linkuj Świetne kontrasty na zdjęciach :)
Anonimowy tchórz | 20:20 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj to ja obok NUTY jako tchórz justa
Krzyśku dopiero teraz znalazłam Cię w necie. Zdjęcia odjazdowe. podziwiam i podziwiać będę.
A za ilość kilometrów przejechanych padam do nóg.
Teraz dopiero stwierdzam, że bardzo daleko mi do robienia zdjęć.
Pozdrawiam z Viborga. ODEZWIJCIE SIĘ ( Efcia błagam......)
benasek
| 17:19 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj nuta, do Poznania żaden dystans, 35 km... Żabka dała radę w dwie strony!
anwi, z motylem był mały kłopot, bo mieniak tęczowiec jest bardzo podobny
chrisjakob, flaga Niemiec w przyszłości, na razie masz tu flagę Ukrainy... a na Chmielaki się oczywiście wybieram!
chrissjakob
| 16:35 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj Ps. Jestem ciekawy o czym rozmawiałeś z tym gosciem w bieli - zapewne nie o rowerach
chrissjakob
| 16:33 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj Hejo Przyjacielu
Chciałeś to masz. Zaczynam wpisywać się na Twojego bloga. Nie wiedziałem, że jesteś zapalonym ornitologiem. To, że masz hopla na punkcie tego co jest pod kapslami to wiem, a tu proszę, dowiaduję się czegoś nowego. Temat z flagami bardzo fajny, musisz teraz poszukac coś z Niemiec. Może pole kiełków? Jest na czasie. Nie wszyscy w Polandzie piją pilsnery, ja osobiscie zaraziłem się pszenicznymi. Nie moge się doczekać kiedy się z Ewą pojwaicie u nas i pojedziemy do Krasnegostawu na 41. OGÓLNOPOLSKIE ŚWIĘTO CHMIELARZY I PIWOWARÓW „CHMIELAKI KRASNOSTAWSKIE 2011. 19-21 sierpnia 2011 - Czekamy.
anwi
| 16:12 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj Flaga Litwy wymiata. Zazdroszczę umiejętności rozpoznawania ptaków i motyli.
Anonimowy tchórz | 15:28 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj Ile Ty masz do tego Poznania? Jak Ci tak dobrze idzie to daj na wschód i zajedź w nasze skromne progi. Motylek piękny, ale ja czekam na kolejną flagę.Pozdrowienia ode mnie i małżonka ( nuta)- właśnie próbowałam się jakoś ładnie zalogować do Twoich komentarzy , ale mi nie wychodzi więc zostanę anonimowym tchórzem.
benasek
| 11:01 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj alistar, właśnie tak powinni jeździć rowerzyści... im ich więcej, tym lepiej.
grigor86, to rodzaj piwa, u nas w Pl pojedyńcze browary próbują ten rodzaj piwa wypuszczać na rynek... wiecej tu przecietny Polak pije jednak przede wszystkim pilsnery.
Kajman, mam podobnie, na jeziorach preferuję żagle, kajak... albo rower wodny.
Kajman
| 06:26 poniedziałek, 13 czerwca 2011 | linkuj Nie wiem dlaczego, ale hałaśliwe pyrkawki na jeziorach mnie wkurzają:(
Fajna trasa:)
grigor86
| 20:31 niedziela, 12 czerwca 2011 | linkuj Niezłą masz wyobraźnię hehe - fajnie, a zdjęcia robisz bardzo ładne i ciekawe. A co to za drink jest?
alistar
| 20:28 niedziela, 12 czerwca 2011 | linkuj Mieniak strużnik ślicznie zapozował :)
Rowerzyści ostatnio tabunami wręcz jeżdżą... ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa adkok
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]