Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
32.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Kolorowy Berlin

Piątek, 9 grudnia 2011 · dodano: 10.12.2011 | Komentarze 30

Po tygodniu pełnym pracy i nauki najlepiej jest wsiąść na rower i pogonić przed siebie. Jest już wieczór, wcinam kolację i startuję na dworzec. Do Berlina nie jest daleko, ale jeśli chcę go jeszcze zobaczyć dziś przed północą, musze skorzystać z pociągu. Chcę się przekonać, jak miasto wygląda przed świętami. W wagonie fotografuję informację, za 10 euro szybko i przyjemnie można się dostać z Berlina do Szczecina i odwrotnie. To informacja dla tych, co mieliby ochotę przyjechać i chcą wiedzieć wszystko z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Berlin szczecin 10 euro © benasek


Wysiadam na Berlin Hauptbanhof, niedawno zmodernizowanym, pięciokondygnacyjnym dworcu
berlin hauptbanhof © benasek


Lawirując wśród pasażerów, wyjeżdżam na zewnątrz i wio przez miasto.
Na Friedrichstrasse jak zwykle kolorowo
berlin friedrichstrasse nocą © benasek


Takich starych maszyn do szycia są tu dziesiatki tysięcy... Nigdy nie widziałem ich wiecej w jednym miejscu
stare maszyny do szycia na friedrichstrasse © benasek


maszyny do szycia na friedrichstrasse © benasek

Potem jedną z głównych ulic Berlina
Berlin Unter den Linden © benasek

pod Bramę Brandenburską
Berlin Choinka pod Brama brandenburską © benasek

Mikołaj właśnie poszedł nakarmić swoje renifery, sanie zostały
Sanie bez mikołaja © benasek

W dawnym Berlinie Zachodnim też kolorowo, oto jeden z licznych tu świątecznych jarmarków.
Weihnachten czyli świąteczny jarmark © benasek


berlin weihnachten świąteczny jarmark © benasek


berlin weihnacht jarmark świateczny © benasek


berlin weihnacht © benasek


berlin weihnacht swiąteczny jarmark © benasek


berlin weihnacht swiateczny jarmark © benasek


Jadę dalej, no bo ile czasu można po jarmarkach jeździć?

Przejeżdżam obok słynnego Ka De We, ponadstuletniego domu towarowego. Kiedyś do niego zajrzę i coś napiszę, podobno jest tam ciekawie.
Ka De We dom towarowy otwarty w 1907 roku © benasek


Berlin fasada ka de we © benasek


Berlin okolice kudam'u © benasek


Berlin okolice kudam'u © benasek


Berlin okolice kudam'u © benasek


Potem dalej przez jedna z głównych ulic dawnego Berlina Zachodniego – Kurfursterdamm
Berlin Kurfursterdamm © benasek


Berlin Kurfursterdamm © benasek


Na ulicach rowerów bez liku
Berlin rowery do wypozczenia © benasek


Rower – bardzo zielony pojazd
Berlin zielony rower © benasek


Wejscie do zoo w Berlinie, kiedyś gdy przyjeżdżałem tu po otwarciu granic zawsze chciałem te miejsce odwiedzić, teraz te marzenie jest już w zasięgu ręki...

Berlin wejscie do zoo © benasek


W czasie tej mojej krótkiej wycieczki spotykam Klausa. Po obejrzeniu fotek jakie zrobiłem, nasunął się pomysł pod tytułem ''Tragedia w czterech odsłonach''

1.Klaus wyrusza swoją rikszą
berlin riksza © benasek


2.Klaus już się rozpędził
berlin riksza © benasek


3.Klaus kontynuuje swoją podróż ulicami Berlina
Berlin riksza © benasek


4.Klaus nie wytrzymuje i woła: „Benasek, uciekam od Ciebie! Gonisz za mną, śledzisz, fotografujesz mnie i nie zrobiłeś mi ani JEDNEGO DOBREGO ZDJĘCIA, TRAGEDIA!”
Berlin riksza © benasek


Po chwili zmyka z moich oczu. No tak czasem Klausie bywa...

Jest już późno, muszę wracać, by nie być rano w domu. Spoglądam jeszcze raz na kolorowe swiatełka wśród gałęzi. Jedno z nich jest inne, to Księżyc. Dziś świeci bardzo jasno, jest pełnia, jutro jednak na chwilę zblaknie jego tarcza, jutro jest jego zaćmienie i Księżyc schowa się w cieniu naszej Ziemi.

Berlin Księżyc wśród swiatełek © benasek


To już jest jednak inna historia...
Kategoria Niemcy



Komentarze
karolinaaa | 12:50 poniedziałek, 18 czerwca 2012 | linkuj ale zajebisty szkoda że u nzs nie ma takich świąt jak u nich
tymooteusz
| 12:27 sobota, 31 marca 2012 | linkuj Mam pytanka odnośnie Berlina.
1. Ile kosztuje przewóz roweru na trasie Szczecin - Berlin?
2. Czy ten bilecik za 10EURO uprawnia do darmowego przejazdu miejskim środkami transportu po centrum Berlina w dniu przyjazdu.
3. Łatwo/bezpiecznie można dojechać rowerkiem z przystanku końcowego PKP w Berlinie do jego centrum?

Będę wdzięczny za pomoc, bo Twoja relacja natchnęła mnie ochotą wyjazdu z Koszalina do pobuszowania po Berlinie :)
shem
| 17:08 sobota, 17 grudnia 2011 | linkuj Bardzo tam jest ładnie i kolorowo :-) Aż mam ochotę pojechać do centrum Krakowa i sprawdzić jak to u mnie wygląda.
chrissjakob
| 18:21 środa, 14 grudnia 2011 | linkuj czekam na wpis na Nuty bloga :)
Anonimowy tchórz Justa | 07:43 środa, 14 grudnia 2011 | linkuj Krzyśku. Fajna relacja z wieczornego wypadu.....
benasek
| 00:11 środa, 14 grudnia 2011 | linkuj Alibi? Na szczęście mam... Klausa!
rowerzystka
| 22:13 wtorek, 13 grudnia 2011 | linkuj Te 7 km..., hm..., marne tłumaczenie. A choć alibi potwierdzone masz?
chrissjakob
| 16:19 wtorek, 13 grudnia 2011 | linkuj Wiesz, tłumaczą się winni. Dobrze, że nie jest to Białoruś, bo pewnie już byś miał wyrok :( . Te 7 km nie wystrczyłoby adwokatom do Twojej obrony. Na przyszłość proponuję w aparacie ustawić datę i godzinę.
benasek
| 08:50 wtorek, 13 grudnia 2011 | linkuj No, tego na szczęście sobie nie przypominam... Poza tym ten fałszywy Mikołaj (był ubrany w jego strój!) działał na Alexanderplatz, a ja w tym czasie jeździłem po Kudamm''ie czyli ok 7 km dalej...
rowerzystka
| 23:34 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj A częstowałaś przechodniów nalewką?
benasek
| 23:25 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj Masakra masakrą, ale opis tego typa pasuje jak ulał do mnie! Podaję za Bildem:
1,80 Meter groß. Er hat kurze, dunkelblonde Haare und ein rundliches Gesicht.
Jutro nie wychodzę z domu!
rowerzystka
| 22:59 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj To jakaś masakra, że też nie ma sumienia taki typ :(
benasek
| 21:57 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj Dziś się właśnie o tym dowiedziałem od Berlińczyków. Są zszokowani! Jakiś gościu częstował przechodniów świątecznym winem, prosząc ich by wypili za jego szczęście, opowiadał bowiem, że urodziło mu się dziecko... W tym winie zwanym tu Glühwein był dodany trujący środek, który po kilkunastu minutach wywoływał silne skurcze brzucha... Ludzie spędzili resztę dnia w szpitalu... Policja szuka winnego... Poinformuję jak go znajdzie.
Nefre
| 21:35 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj Czytałam o tych "nalewkach" na onecie- szook!!!!!!
chrissjakob
| 21:19 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj Achtung, Krzysiek unikaj w Berlinie gościa częstującego ludzi swoimi nalewkami, bo możemy się nie spotkać ........ :(
Misiacz
| 20:45 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj Benasek, wielkie dzięki za paryską ofertę na rowerek, jadę tam ponownie służbowo w okolicach czerwca, to może wtedy?
Dynio
| 06:33 poniedziałek, 12 grudnia 2011 | linkuj Świetna relacja.
Kajman
| 20:50 niedziela, 11 grudnia 2011 | linkuj Faktem jest, że na ulicach Niemieckich i Austriackich miast klimat świąteczny jest niepowtarzalny:)
goliat
| 09:23 niedziela, 11 grudnia 2011 | linkuj Pieknie przystrojone miasto, ale na jarmarku tlumow nie widac. Czyzby kryzys dopadl niemcow?
Rafaello
| 06:13 niedziela, 11 grudnia 2011 | linkuj Przynajmniej zobaczyłem jak wygląda Berlin w świątecznej scenerii.Fajnie:)
rowerzystka
| 22:57 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Może nie będzie tak źle z tą opinią o ludziach, w końcu, my rowerzyści, jesteśmy bliżej natury :))
chrissjakob
| 22:54 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Załamka z Tobą, jak zła pogoda musi być abyś nie wsiadł na rower? Ewa to ma trzy światy z Twoim hobby, ale nie martw się, moja ma to samo po części ze mną. Tchórzu, jak zauważył grigor86 świat się kręci wokół kasy, więc aby się dobrze kręcił i w szprychy się nie wkręcił trzeba coś sprzedać - kupić. Skorzystaj z doświadczenia autora zdjęć, udaj się na wycieczkę do lasu. Uważaj tylko, zwierzęta mogą w tym okresie przemówić, a zapewne nic dobrego o nas nie powiedzą. Pozdrawiam.
grigor86
| 21:43 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Przed komercją w święta uciec się nie da - takie są prawa rynku... Masz rację benasek, że najlepiej jest wsiąść na rower :-)
krzara
| 21:29 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Jak widać kryzys kryzysowi nie równy. Z przyjemnością obejrzałem berlińskie, świąteczne ulice.
benasek
| 19:17 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj tchórzu, też tak czasem mam, ale co zrobić? W kosmos się na ten czas wystrzelić? Przecież można jeszcze na rowerze pojeździć... np. do lasu, gdzie świąt jakby mniej.
Anonimowy tchórz | 19:12 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Ja już mam dosyć świąt, niedobrze się robi na te kolędy, bąbki i inne gadżety, których celem jest wyciąganie kasy. Gdyby nie 1 listopada, święta zaczynały by się już w wakacje. No ale każdy lubi co innego.
Nefre
| 17:13 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Piekny świąteczny Berlin:))) Tak ta pierwsza fotka to info dla nas:))) Krzysztofie, ile my potrzebowalibyśmy dni na zwiedzenie Berlina????-oczywiście te najważniejsze miejsca
tunislawa
| 16:30 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj oj , jaki kolorowy ...szkoda ,że święta nie trwają cały rok ! A i trochę mogliby dośnieżyć ....wtedy to już piękna świąteczna bajka byłaby , nie ? :))))
rowerzystka
| 14:48 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Aaaaa, ta pierwsza fotka dobrą informacją jest, ciekawe, ile za rower sobie żądają?
rowerzystka
| 14:47 sobota, 10 grudnia 2011 | linkuj Ło Matko, a toż to można łoczopląsa dostać. A pisali u mnie, że Szczecin bogaty...
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iasta
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]