Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
28.00 km 12.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Dzień padalca

Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 05.05.2012 | Komentarze 13

„Padalec zwyczajny (Anguis fragilis) – gatunek jaszczurki z rodziny padalcowatych. Występuje na terenie całej Polski (jak i większości Europy) i podlega ścisłej ochronie. Jest niejadowity i nie stanowi żadnego zagrożenia dla człowieka”. To początek opisu z wikipedii dotyczący jedynej żyjącej w Europie beznogiej jaszczurki, często mylonej z wężem. Dziś, jak nigdy wcześniej miałem okazję spotkać się z tymi stworzeniami podczas mojej krótkiej wycieczki. Co ciekawe, padalce mają powieki!
Za miastem fotografuję pomnik poświęcony Armii Czerwonej. Pełno w okolicy tego typu miejsc upamiętniających różne okresy z historii.
Oranienburg pomnik armii czerwonej © benasek

Parę kilometrów dalej dojeżdżam do kamieniołomu, gdzie około 70 lat temu pracowali więźniowie przy wydobyciu kamienia, miedzy innymi by zrealizować nazistowski plan „Germania”.
Sylwetki ludzi upamietniających robotników z obozu w Sachsenhausen © benasek

Na drodze spotykam pierwszego w dniu dzisiejszym padalca. Wcale się mnie nie przestraszył.
Padalec zwyczajny © benasek

Dopiero, gdy pstryknąłem kilka fotek, miał dosyć i uciekł w pobliską trawę.
Padalec zwyczajny © benasek

To może być piecuszek albo pierwiosnek. Oba te ptaki różnią sie tylko kolorem nóżek i głosem. Tu jednak nóżek nie widać, głosu nie słychać. Na dwoje babka wróżyła...
Piecuszek czy pierwiosnek, oto jest pytanie... © benasek

W Schmachtenhagen znowu się zatrzymuje i ku zdziwieniu mieszkańców fotografuję okolicę. Jako, że mam obiektyw długoogniskowy, oddalam się trochę od tego co mnie interesuje tak, że wygląda na to, że robię zdjęcie całemu domowi.
Kolorowe budki lęgowe w Schmachtenhagen © benasek

Po chwili podchodzi do mnie jakas kobieta:
- Proszę pana, czemu pan fotografuje ten dom? Spytała z wyraźnym zainteresowaniem, ale i z nutką niepokoju.
- Budki dla ptaków mi sie spodobały, odpowiadam. Są kolorowe, nie spotyka się takich często, dodaję.
- Acha... Ja tu sąsiadka, rozglądam sie czasem... Rozumie pan.
- Rozumiem, może być pani spokojna. Żaden ze mnie szpieg – mówię na koniec
i jadę dalej.
Po kilku kilometrach trafiam na następnego padalca.
Padalec zwyczajny © benasek

Padalec zwyczajny © benasek

Na skraju lasu udaje mi się zaobserwować pięknego ptaka - kanię rudą. Jest ona rzadsza od kani czarnej. Próbuję, choć z marnym skutkiem uwiecznić ją na zdjęciu.
Kania ruda © benasek

Kania ruda © benasek

Kania ruda © benasek

Wbrew pozorom te ptaki nie jest trudno odróżnić od pozostałych skrzydlatych drapieżników. Wystarczy zwrócić uwagę na ogon. Tylko kanie mają je wcięte.
Wjeżdżam coraz głębiej w las, dokładnie w rezerwat rzeczki Briese. O rozjechanych padalcach nie będę wspominał. Wolę pokazać dobrą robotę bobra. Widać, że on tutaj rządzi.
Dobra robota bobra © benasek

Tu akurat samica gągoła się trafiła... Ciekawe gdzie samiec.
Samica gągoła © benasek

Rezerwat Briese © benasek

Rezerwat Briese © benasek

Rezerwat Briese © benasek

Gdy oglądam ten konar przypominają mi się słowa z filmu „Zakazana tajemnica istnienia”:
„Rośliny na przykład kory drzew wyglądają jak twarze ludzkie. Uwięziona dusza w tak perfidne istoty jest skazana na wieczne potępienie” .
Drzewo w rezerwacie Briese © benasek

Nie bardzo jakoś zgadzam się z tym stwierdzeniem, bo lubię drzewa i do perfidnych istot bym ich raczej nie porównywał, jednak przez dłuższą chwile przyglądam się temu konarowi... Wokól cicho, szum lasu, wody... zaczyna padać deszcz...
Zmykam stąd, bo mnie zleje na dobre, pomyślałem.
Rezerwat Briese © benasek

W domu wita mnie moja kotka Mroczka.
Kotka Mroczka © benasek

Jest tak czarna, że jak wychodzi na dwór, robi się tam od razu ciemniej. Po jej minie widzę, że chce coś powiedzieć:
- Gdzie byłes? Gdzie znowu byłeś i mnie na tak długo zostawiłeś?
Kategoria Niemcy



Komentarze
shem
| 16:59 poniedziałek, 14 maja 2012 | linkuj O ciekawe, nie wiedziałem, że padalce mają powieki.
Trendix | 14:08 niedziela, 13 maja 2012 | linkuj Krzysiek mam nadzieję, że już jesteś gotowy na odwiedziny Szczecina?? :) Pamiętaj zabrać klucze mojego młodego ;)
teich
| 17:02 czwartek, 10 maja 2012 | linkuj Zazdroszę wiedzy ornitologicznej. Ja rozpoznaję jedynie łabędzie, bociany białe, sroki, kawki,gawrony i wrony, które jak powszechnie nie wiadomo nie są wcale czarne i to chyba wszystko. Ostatni widziałem ładnego ptaszka przeszukałem cały atlas i na ostatniej (dosłownie) stronie znalzłem odpowiedź- to był trznadel. A i łyskę jeszcze rozpoznam- cjoć jak się okazuje nie jest ona wcale kaczką.
zielonamila
| 20:18 wtorek, 8 maja 2012 | linkuj Piękne tereny i super zdjęcia. Lubię odwiedzać takie okolice. Pozdrawiam
anwi
| 17:34 wtorek, 8 maja 2012 | linkuj Piękny ten rezerwat, a jakie bogate łowy kaniowo-padalcowe! Jednak i tak najbardziej ze wszystkiego podoba mi się Mroczka i jej urocza minka.
rowerzystka
| 19:28 poniedziałek, 7 maja 2012 | linkuj Świetna relacja, a oko masz czujne, jak mało kto. Ja zazwyczaj nie dostrzegam takich drobiazgów i sama żałuję tego :)
Kajman
| 16:08 poniedziałek, 7 maja 2012 | linkuj Dlaczego focisz dom? Dobre:)
nuta | 09:20 niedziela, 6 maja 2012 | linkuj Piękne zdjęcia wszystkiego co widziałeś. Stare Niemki zawsze czujne! Wyraz oczu kotki - BEZCENNY! POZDROWIENIA DLA CIEBIE I EWCI! nuta
Nefre
| 19:40 sobota, 5 maja 2012 | linkuj Fajna ta dzikość w rezerwacie, padalec super i nie ma się czego bać. Budki dla ptaszków - dzisiaj takie były do kupienia na jarmarku Joannitów (będą fotki na moim blogu), a babką sąsiadka to niezłe security:)))))
chrissjakob
| 14:35 sobota, 5 maja 2012 | linkuj Dla odmiany dzisiaj więcej przyrody, a z działu urbanizacji tylko domki lęgowe dla ptaków. To, że jesteś miłośnikiem przyrody odkryłem podczas wspólnej wycieczki, ja sobie spokojnie jechałem a Ty co chwilę mówiłeś i pokazywałeś, o zobacz zaskroniec, tutaj jakieś "ptaszysko", zanim coś zobaczyłem to zaliczałem pobocze i prawie rowy melioracyjne. Od tego momentu zacząłem baczniej się przyglądać temu co nas otacza, ale nazywać tego jak Ty nie potrafię. Przyjemna lekcja zoologii i botaniki... Mroczka nazwę wzięła od chyba mrocznej nocy.
PODZIĘKOWANIA I POZDROWIENIA
wojtasroweras
| 12:51 sobota, 5 maja 2012 | linkuj fajne takie kręcenie wkoło kominka. a kotek wymowną ma minkę! :)
Gewehr
| 09:45 sobota, 5 maja 2012 | linkuj W sumie to jesteś szpiegiem;) Zdajesz ciekawe relacje, okraszone fajnymi zdjęciami. No i wysyłasz to poza granice kraju;) Szpieguj dalej i nie daj się złapać. Podziwiam wiedzę przyrodniczą. Ja jakoś nie mam do tego głowy, nazwy mi nie wchodzą.
tunislawa
| 09:29 sobota, 5 maja 2012 | linkuj Dzisiaj bardziej zoologiczno-botanicznie ! Okropne te jaszczurki bez nóżek ...ale ich portreciki - fajowe !
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa sobot
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]