Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi benasek z miasteczka Berlin. Mam przejechane 7896.00 kilometrów w tym 833.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.90 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Archiwum bloga

Radio Kriola
Moje zagadki

Te browarki degustowałem

Beercaps from tasted beers

Dane wyjazdu:
6.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

U siwobrodego czyli Szczecin po raz pierwszy....

Sobota, 9 lutego 2013 · dodano: 10.03.2013 | Komentarze 15

Nie miałem zamiaru dodawać tego wpisu. Od kilku miesięcy wybierałem się do Szczecina, przekładałem terminy, kombinowałem... lecz w koncu się zjawiłem. Ale jaki? Zasmarkany, zakatarzony i zły, bo znów jestem przeziębiony i od dwóch miesięcy o niczym więcej nie piszę tylko o swoich wirusach. O dłuższej wycieczce więc nie marzyłem. Ale jak tu nic nie napisać, skoro sam gospodarz – siwobrody stanął na wysokości zadania i ugościł mnie bardzo serdecznie. Z pewnością złożę mu znówu wizytę.
Bałem się, że choróbsko przeniesie się na inne osoby, zaatakuje gospodarza i jego gości. No właśnie, goście! Była Basia, znana w pewnych kręgach bardziej jako Rudzielec i Wojtek vel Trendix. Dzięki tej pierwszej mogłem się przekonać, jak smakuje najlepsze grzane piwo.
Właśnie tu wybiera jakieś piwko
Basia wybiera piwo © benasek

Tu z pilsnera robi wyśmienitego grzańca
Basia przyrządza grzańca © benasek

Wojtek zaskoczył mnie kaczką z jabłkami... W życiu tak dobrej nie jadłem. Wojtku, ukłony dla żony...
„W takich okolicznościach przyrody" nasz kolega mieszka. Zaznaczam , że to okolice Szczecina, nie Karpacza.
Pilchowo, widok z okna siwobrodego © benasek

Za sąsiadów ma prawdopodobnie krasnoludki, ale przyznam, nie pytałem
Widok z okna siwobrodego © benasek

Dyskusje przeciągnęły się do późna w nocy.
Basia i siwobrody © benasek

Ja co chwilę przypominalem wszystkim, że szczepy wirusów mają się u mnie dobrze i jutro nie dadzą mi popedałować.
Oto sam siwobrody...
Siwobrody... © benasek

Następnego dnia spacerek w towarzystwie jego suczki (Zapomniałem jak ma zwierzę na imię)
Przy okazji dowiedziałem się, że buki, których tu pełno mają ciekawą właściwość. Łączą się ze sobą i konary tworzą różne otwory.
Tak to właśnie wygląda
Połączenie buków © benasek

Połączone buki © benasek

Jako, że nadal czułem się jak wyprasowany, pojechaliśmy do Szczecina autem. Tam wymienione wcześniej towarzystwo zaciągnęło mnie na stok i o mało co nie zjechałem. W porę zauważyłem, że narty nie były moje...
Potem było miasto a w nim zajrzeliśmy do... muzeum techniki.
Ciekawych rzeczy co niemiara i wymieniać je wszystkie byłoby trudne. Oto motorower Alba
Motorower Alba © benasek

Pamięta jeszcze ktoś takie pojazdy? To czeski trójkołowiec Velorex. Wraca znów do łask, tylko że zamiast silnika jawy ma teraz serce hondy.
Velorex - czeski trójkołowiec © benasek

Tu mamy Messerschmitta, nie ma ich za dużo na świecie.
Messerschmitt © benasek

Nawet kierownicę ma w kształcie wolanta od samolotu! Nie ma się co dziwić. Praktyczni Niemcy musieli gdzieś upchnąć części jakie im po latających pojazdach zostały.
Wnętrze auta Messerschmitt © benasek

Tu BMW
BMW © benasek

Tu zaś nasz samochód Beskid, który z pewnością zrobiłby furorę na motoryzacyjnym rynku Europy.
Beskid © benasek

„Z przyczyn ekonomiczno-politycznych nigdy nie rozpoczęto seryjnej produkcji. Powstało 7 prototypów tego samochodu, z czego 1 został rozbity w próbie zderzeniowej, a 6 przechodziło próby drogowe. Po 1989 roku władze nakazały zniszczenie prototypów, jednak inżynierowie nie wykonali polecenia. Beskida można dziś oglądać w Muzeum Motoryzacji w Warszawie, Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie (2 egzemplarze), na Politechnice Opolskiej, w Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie oraz w zakładowym muzeum ośrodka BOSMAL w Bielsku-Białej.
Jednobryłowe nadwozie pojazdu zostało opatentowane (...), jednak brakowało funduszy na przedłużenie patentu. W 1993 roku, już po wygaśnięciu patentu nastąpiła premiera francuskiego Renault Twingo, którego bryła przypominała polską konstrukcję. Twingo szybko stało się hitem w Europie i produkowane było w praktycznie nie zmienionej formie do 2007 roku, a w Kolumbii aż do 2012 roku”. (Wikipedia)
Tak ten system socjalistyczny był durny. Nie umieli wykorzystać wielu jakże dobrych pomysłów. Dlatego jak ktoś teraz woła komuno wróć, równie dobrze może powiedzieć głupoto wróć. Tak wróć, daj pracę, darmową służbę zdrowia, szkolnictwo, ale razem z całym bagażem idiotyzmów, zakłamania i fałszywej wolności. Ale się tu rozpisałem, jak nigdy.
Jesteśmy w centrum Szczecina. W tym mieście tramwaje szybciej jeżdżą pod górę niż z górki.
Szczecin widok z wiaduktu na ulicę kardynała Wyszynskiego © benasek

Chciałem kupić szlafrok za 10 zł, ale sklep był niestety zamkinięty. Zastanawiałem się czy to taka gwara szczecińska i tu się zamkina a nie zamyka...
Zamkinięty sklep © benasek

Jeśli ktoś chce kupić szczurka, myszkę albo osiołka, niech goni do tego sklepu z obuwiem. Podobno zostało już tylko kilka sztuk, w większości samiczki.
Zoologiczny sklep obuwniczy © benasek

Gdy wróciliśmy, zjedliśmy wspomnianą kaczkę. Potem wsiedliśmy na rowery, których u siwobrodego od wyboru, do koloru...
Wojtek czyni krótki przegląd sprzętu:
Wojtek ze sprzętem © benasek

To egzemplarze ze stajni Siwobrodego. Doszły do mnie słuchy, że zainteresowały się nimi szejkowie z półwyspu arabskiego...
Rumaki ze stajni siwobrodego © benasek

Ja, tradycyjnie już na pożyczonym. Tym razem trafiłem na ten doskonale utrzymany Releigh. Czułem się zaszczycony, bo naprawdę rower wydmuchany, wychuchany...
Releigh siwobrodego © benasek

No dobra, wszystkie rowery są ładne
Żółty rower © benasek

Byłem tak naprawdę zawalidrogą dzisiejszej wycieczki. Pozostałych uczestników wystawiałem na ciężką próbę. Co parę minut musieli na mnie czekać, bo gdzieś się chowałem i robiłem zdjęcia. Chłopaki jednak nie dali znać po sobie, że ciągną powolny ogon. Ja już bym się dawno wściekł.
Koledzy cierpliwie czekają... © benasek

Zastanawiam się, czy facet nie postawił za niskiego płotu. Uważam, że powinien byc co najmniej dwa razy wyższy... Może dostał w spadku te płocisko? No, ale ktoś je musiał wybudować takie wysokie...
Bez komentarza © benasek

Jak jakiemuś psu (pzu) potrzebna pomoc, biuro jest obok.
Pzu pomoc © benasek

Także mi pomoc była nadal potrzebna w smarkaniu więc husteczek zużyłem sporo. Wycieczka była krótka, ale była! Gdy przyjechaliśmy, czekała Basia. Razem wypiliśmy kawkę, potem krótkie kilka zdań, pożegnaliśmy się i pojechałem w swoją stronę. Mimo przeziębienia, niezbyt przychylnej pogody i tylko kilku kilometrów na rowerze, było fajnie. Wprawdzie nie tak, jak zamierzałem, ale pretensje mogę mieć tylko do samego siebie. Czułem, że gospodarz zrobił wszystko, bym miło wspominał wycieczkę, stąd też ten wpis. Będzie jeszcze okazja na ruszenie w miasto. Na koniec odwiedziłem równie interesujących bikerów - edith i iskiereczkę. Ich cząstkę rowerowej działalności przedstawia ta fotka.
Gdzie też edith i iskiereczki nie było... © benasek


Dzięki wszystkim i przyjeżdżajcie do Berlina!
Kategoria Polska



Komentarze
Trendix
| 12:05 niedziela, 25 sierpnia 2013 | linkuj znam wiele innych komentarzy fachowców od techniki znanych z imienia i nazwiska niż tu prezentuje Gość.
benasek
| 19:50 sobota, 24 sierpnia 2013 | linkuj Jakoś mnie Gościu nie przekonałeś...
Gość | 19:28 wtorek, 13 sierpnia 2013 | linkuj Przestańcie powtarzać te brednie o nadwoziu Beskid. Niczego takiego nie opatentowano. a przed Beskidem od połowy lat 60 powstawały prototypy jednobryłowych nadwozi. W czasach Beskida były one powszechnie znane konstruktorom samochodów w Polsce.
Beskid nie byłby żadnym przebojem eksportowym bo w czasach PRlu zachód kupował od nas tylko to na co licencje nam sprzedał w zamian za dostawy określonej ilości wyrobów licencyjnych, a i te kupowali od nas niechętnie.
rowerzystka
| 00:05 wtorek, 23 kwietnia 2013 | linkuj Velorex - czeski trójkołowiec zazwyczaj był zarezerwowany dla ludzi z niedowładem nóg.
chrissjakob
| 20:01 poniedziałek, 18 marca 2013 | linkuj Hejo, myślałem, że "iskiereczka74" to ktoś o płci żeńskiej, a tu proszę pomyłka. Oczywiście zaproszenie dla Edith i Iskiereczki jest aktualne (chrissjakob@onet.eu), podać czas i cosik się zorganizuje na lubelszczyźnie, Szkoła Orląt na miejscu, Kazimierz Dolny, Janowiec, Nałęczów i Lublin w zasięgu 80 km lub dalej Roztocze. Co do komentarzy jakoś nie potrafię skomentować kogoś lub czegoś jednym słowem (zaje..e) lub jednym równoważnikiem zdania (o kur..). Sorry, będziesz się musiał męczyć :)
Co do przyjazdu to ja będę na konferencji w maju 13-17 w Strasbergu (kole Berlina), ale nie wiem, czy będzie szansa się wyrwać. Pozostają wakacje, musimy się spyknąć na skype to ustalimy termin, bo my też już się nie możemy doczekać.
benasek
| 18:39 poniedziałek, 18 marca 2013 | linkuj Nefre, czas był mimo wszystko mile spędzony i mam zamiar jeszcze nie raz tą stajnię odwiedzić...
anwi, w końcu wirus się odczepił i ode mnie...
nuta, wyleczyłem się ! Jak fajnie... Zaplanowaliście już przyjazd?
Trendix, Ty jesteś tytan, że Cię te moje wirusy nie położyły...
grigor86, u Ciebie też zazwyczj sporo ciekawych rzeczy, dlatego do Ciebie zaglądam.
iskiereczka74, Szczecin mam wliczony w stały repertuar... Podejrzewam, że chrissjakob by się nie pogniewał, jak byś Dęblin odwiedził, a przy okazji pana Józefa. Kojarzysz go? Jak co, to zajrzyj tu
niradhara, fakt, facet pewnie musiał się przed kimś bronić, a za murem pewnie jeszcze fosa...
chrissjakob, Tobie odpisać na koment, to jak sklecić jakiś rozdział dzieła... Ty lepiej przyjedź, bo masz zaległości jak stąd do wieczności!
iskiereczka74
| 19:30 sobota, 16 marca 2013 | linkuj A faktycznie w Dęblinie nie byliśmy .... :-))))
chrissjakob
| 12:18 czwartek, 14 marca 2013 | linkuj Cześć. Nareszcie zima się kończy :), no może niezupełnie, ale bliżej niż dalej do wiosny. Widzę, że byłeś "ugoszczony", bo Pani Basia miała z czego wybierać (co widać na załączonym obrazku), jestem ciekawy smaku grzańca. Atmosfera przy świecach do pozazdroszczenia. Velorexa znam, jako mały brzdąc miałem okazję nim jeździć jako pasażer. Pamiętam, że kierownica była od motoru, a kierowca był chyba bez nogi. Beskid pewnie zrobiłby furorę jak i Syrena 110. Z tyłu fajna wersja Malucha na dzisiejsze drogi po zimie. Stajnię Siwobrody ma zacną, wszyscy co Ciebie znają są przyzwyczajeni do tego, że ciągniesz się w ogonie. Na bagażniku powinieneś mieć przyczepioną tablicę "Koniec peletonu". Może to nie płot tylko ściany budynku, pokryje to gość dachem i mu się metraż powiększy niedużym kosztem :). Iskiereczki i Edith nie było np w Dęblinie.
niradhara
| 09:59 poniedziałek, 11 marca 2013 | linkuj Jesteś pewien, że to był płot a nie mur obronny? ;-)
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia :-)
iskiereczka74
| 09:13 poniedziałek, 11 marca 2013 | linkuj To my dziękujemy za odwiedziny i ....zapraszamy ponownie ; sam wiesz po co :-)
Pozdrower-y

edith&syl&pauli
grigor86
| 22:15 niedziela, 10 marca 2013 | linkuj Pozdrawiam. Ciekawostki same :-)
Trendix
| 21:32 niedziela, 10 marca 2013 | linkuj Krzysiek chyba już trochę wirus pofolgował jak dałeś rade wpis zrobić ?? ;) Pozdrawiam :)
nuta | 21:25 niedziela, 10 marca 2013 | linkuj No to Kolego już niedaleko Ci było do nas :)Ale Ty to się wylecz porządnie , bo ciągnie Ci sie to przeziębienie trochę długo!!!! A wiesz, że w Szczecinie mieszka Mariusz z Olą i Maćkiem! Musisz ich pamiętać z Danii.... No dobra , ......pozdrowionka dla Ewci i Ciebie szczególnie "pozdrowie" :)
anwi
| 19:08 niedziela, 10 marca 2013 | linkuj Jak zwykle bardzo ciekawa relacja. Co do wirusa - mnie też dokuczył, ale już się odczepił, czego i Tobie życzę :)
Nefre
| 18:57 niedziela, 10 marca 2013 | linkuj Super wizyta, pomimo Twojej choroby na pewno czas mile spędzony. Podoba mi się to mini BMW:))) Oczywiście stajnia Siwobrodego - to same dorodne rumaki:))) Pzodrawiam i zdrowiej
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa chorz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]